Pełzakowicę wywołuje Entamoeba histolytica. Zakażenie może ograniczać się do jelita i powodować biegunkę, ból brzucha oraz domieszkę krwi w stolcu albo prowadzić do ropnia wątroby. Sama mikroskopia nie pozwala wiarygodnie odróżnić E. histolytica od niechorobotwórczych gatunków, dlatego wykorzystuje się testy antygenowe lub PCR. Leczenie postaci inwazyjnej wymaga następnie zastosowania leku działającego w świetle jelita.
Pełzakowicę wywołuje Entamoeba histolytica. Zakażenie występuje przede wszystkim na obszarach o niewystarczających warunkach sanitarnych, między innymi w części Azji, Afryki oraz Ameryki Środkowej i Południowej. Do transmisji dochodzi drogą fekalno-oralną, przez skażoną wodę, żywność lub ręce.
W mikroskopii Entamoeba histolytica jest morfologicznie nieodróżnialna od E. dispar i E. moshkovskii. Sam wynik mikroskopii nie wystarcza więc do rozpoznania pełzakowicy wymagającej leczenia.
Człowiek połyka cysty pasożyta z pokarmem lub wodą. W jelicie z cyst uwalniają się trofozoity, czyli aktywne formy pasożyta. Część osób pozostaje bezobjawowymi nosicielami i wydala cysty, część rozwija chorobę jelitową, a u niektórych trofozoity przełamują ścianę jelita, wnikają do naczyń i drogą żyły wrotnej docierają do wątroby, dając postać pozajelitową.
Do grup podwyższonego ryzyka należą podróżni do rejonów endemicznych, migranci, osoby z gospodarstw domowych osób zakażonych oraz mężczyźni mający kontakty seksualne z mężczyznami (droga oralno-analna). Cięższy przebieg dotyczy osób z upośledzoną odpornością, w tym leczonych glikokortykosteroidami, oraz kobiet w ciąży.
Obraz choroby zależy od tego, gdzie pasożyt zaatakuje.
Postać jelitowa (czerwonka pełzakowa). Objawy narastają zwykle w ciągu dni do kilku tygodni. Typowa jest biegunka z domieszką krwi i śluzu, bolesne parcie na stolec, kurczowe bóle brzucha, czasem stan podgorączkowy. W odróżnieniu od klasycznej bakteryjnej czerwonki gorączka bywa mniejsza, a przebieg bardziej przewlekły i nawrotowy. Rzadszym, ale groźnym powikłaniem jest piorunujące zapalenie jelita grubego z perforacją.
Postać pozajelitowa (ropień wątroby). To najczęstsze umiejscowienie pozajelitowe. Dominują gorączka, poty, bóle w prawym podżebrzu promieniujące czasem do prawego barku, brak apetytu i chudnięcie. U znacznej części pacjentów z ropniem wątroby nie ma równoczesnej biegunki, a wywiad podróżny sięga nawet kilku miesięcy wstecz. Dlatego u osoby z gorączką i bólem prawego podżebrza po pobycie w tropiku ropień pełzakowy trzeba mieć na uwadze, nawet gdy jelita są bezobjawowe.
Pełzakowicę należy podejrzewać w przypadku krwistej lub przewlekłej biegunki po pobycie na obszarze endemicznym. Gorączka z bólem prawego podżebrza może wskazywać na ropień wątroby, także gdy od podróży minęło kilka miesięcy.
Jedna praktyczna zasada, o której warto pamiętać już na etapie podejrzenia: w krwistej biegunce mogącej odpowiadać inwazyjnej pełzakowicy nie należy sięgać po leki hamujące perystaltykę (loperamid) ani po kortykosteroidy. Mogą one zamaskować objawy i sprowokować piorunujące zapalenie okrężnicy lub toksyczne rozdęcie jelita.
Dobór badania zależy od postaci choroby.
O ropniu bakteryjnym, bąblowcu (echinokokoza) czy nowotworze myślimy różnicowo, dlatego kontekst kliniczny i badania trzeba czytać razem.
Zasada, którą powtarzam pacjentom i którą łatwo przeoczyć: leczenie inwazyjnej pełzakowicy jest dwuetapowe i wymaga dwóch leków.
Kolejność jest prosta: standardowo najpierw stosuje się lek tkankowy (metronidazol lub tynidazol), a po zakończeniu jego kuracji lek luminalny. Dokładny schemat i czas leczenia ustala lekarz.
Podane wyżej dawki mają charakter informacyjny i pokazują skalę leczenia, a nie instrukcję do samoleczenia. Dawkę, schemat i czas terapii zawsze dobiera lekarz indywidualnie, z uwzględnieniem ciąży, chorób towarzyszących, masy ciała i interakcji. Przy metronidazolu i tynidazolu obowiązuje zakaz alkoholu w trakcie leczenia i przez pewien czas po nim.
Dostępność leków działających w świetle jelita może być w Polsce ograniczona i należy ją sprawdzić przed rozpoczęciem terapii. Nie zmienia to zasady, że po leczeniu postaci inwazyjnej pełzakowicy konieczne jest zastosowanie leku luminalnego.
Pełzakowicę trzeba też odróżnić od innych przyczyn biegunki po podróży, na przykład od zakażenia lamblią (giardioza), które leczy się inaczej. Różne pasożyty to różne leki. Więcej w tekstach o biegunce podróżnych i giardiozie.
Poniższe objawy wymagają pilnej oceny lekarskiej, często w szpitalu.
Zapobieganie opiera się na odpowiedniej higienie wody i żywności w podróży: pić wodę butelkowaną lub przegotowaną, unikać kostek lodu z niepewnego źródła, jeść potrawy świeżo ugotowane i gorące, obierać owoce samodzielnie, myć ręce przed jedzeniem. Nie ma szczepionki przeciw pełzakowicy. Osoby z potwierdzonym zakażeniem powinny dokończyć pełne leczenie łącznie z lekiem luminalnym, żeby nie zakażać domowników. Jeśli po powrocie z tropików pojawia się krwista biegunka albo gorączka z bólem prawego podżebrza, lepiej zgłosić się do lekarza medycyny podróży lub chorób zakaźnych, niż leczyć się samodzielnie.
Nie w pełni. Mikroskopia wykrywa cysty i trofozoity, ale nie odróżnia patogennej Entamoeba histolytica od niegroźnej E. dispar, która wygląda tak samo. Do wiarygodnego rozpoznania potrzebny jest test antygenowy lub PCR z kału swoisty dla histolytica. Pobiera się co najmniej 3 próbki kału, bo wydalanie cyst jest przerywane. Przy ropniu wątroby decydują serologia oraz USG lub tomografia.
Metronidazol i tynidazol działają na formy tkankowe pasożyta, w ścianie jelita i w ropniu, ale nie usuwają cyst pozostających w świetle jelita. Dlatego po leku tkankowym dołącza się lek luminalny (paromomycyna lub diloksanid). Bez tego drugiego kroku zostaje nosicielstwo cyst i ryzyko nawrotu oraz zakażania innych.
Tak, i to częsta sytuacja. U znacznej części pacjentów z pełzakowym ropniem wątroby nie ma równoczesnej biegunki, a podróż do tropików mogła być nawet kilka miesięcy wcześniej. Co więcej, badania kału bywają wtedy ujemne, więc rozpoznanie opiera się na serologii i obrazowaniu. Gorączka z bólem prawego podżebrza po pobycie w rejonie endemicznym zawsze powinna nasunąć takie podejrzenie.
To dwa różne pierwotniaki i różne leczenie. Giardioza daje zwykle wodnistą, tłuszczową biegunkę bez krwi i leczy się ją innymi lekami. Pełzakowica częściej daje krwistą biegunkę i może zajmować wątrobę. Nie wolno mylić schematów, dlatego ważne jest potwierdzenie, który pasożyt odpowiada za objawy.
Nie, jeśli podejrzewa się inwazyjną pełzakowicę. Leki hamujące perystaltykę (loperamid) oraz kortykosteroidy mogą sprowokować piorunujące zapalenie okrężnicy lub toksyczne rozdęcie jelita. Krwista biegunka po powrocie z tropiku to sygnał do konsultacji, a nie do samodzielnego hamowania biegunki.
Dostępność leków działających w świetle jelita może być ograniczona. Należy ją sprawdzić przed rozpoczęciem terapii i zaplanować pełne, dwuetapowe leczenie.
Nie ma szczepionki. Ochrona opiera się na higienie wody i żywności w podróży oraz na pełnym wyleczeniu osób zakażonych, łącznie z lekiem luminalnym, czyli działającym w świetle jelita aby nie zakażały domowników.
Autorka: dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, lekarka chorób zakaźnych. Treść opracowana na podstawie aktualnych wytycznych powyższych instytucji oraz doświadczenia klinicznego autorki. Ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Data weryfikacji: lipiec 2026.