Po ugryzieniu lub zadrapaniu przez zwierzę, a także gdy jego ślina trafiła na ranę, myjcie ją wodą z mydłem co najmniej 15 minut. Jak najszybciej zgłoście się do poradni chorób zakaźnych, a w nocy do najbliższego szpitala.
O szczepieniu decyduje lekarz: czy zacząć je od razu, czy poczekać na wynik obserwacji psa lub kota, i czy oprócz szczepionki potrzebna jest immunoglobulina, czyli gotowe przeciwciała. W Polsce szczepienie po kontakcie ze zwierzęciem jest bezpłatne.
Wścieklizna wciąż występuje w Polsce u zwierząt. Główny Inspektorat Weterynarii (GIW) potwierdził w 2026 roku siedem ognisk, a w kwietniu zakażony kot z powiatu bialskiego ugryzł swojego właściciela. Po pojawieniu się objawów choroba jest niemal zawsze śmiertelna, a szczepionka podana na czas jej zapobiega.
Myjcie ranę wodą z mydłem co najmniej 15 minut, także przy płytkim zadrapaniu. Potem odkaźcie ją środkiem z apteczki, na przykład z oktenidyną, i załóżcie opatrunek. Lekarz może nie zaszyć rany od razu: przy głębokiej ranie najpierw poda immunoglobulinę, a szwy założy później albo luźno.
Jeżeli ugryzło Was zwierzę domowe, zapiszcie dane jego właściciela: imię, nazwisko, adres i telefon. Dzięki nim zwierzę trafi pod obserwację lekarza weterynarii. Sprawdźcie też, kiedy dostaliście ostatnią dawkę szczepionki przeciw tężcowi; piszę o tym we wpisie o szczepieniu przypominającym przeciw krztuścowi, błonicy i tężcowi.
O szczepieniu decyduje lekarz poradni chorób zakaźnych, najczęściej przy szpitalu zakaźnym. Zadzwońcie tam wcześniej: dowiecie się, o której przyjść i czy potrzebne jest skierowanie. Listę placówek w swoim województwie znajdziecie w wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej, a najbliższy punkt wskaże również lekarz rodzinny albo lekarz na oddziale ratunkowym.
W nocy i w weekend idźcie do izby przyjęć szpitala zakaźnego albo na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy (SOR), który opatrzy ranę i skieruje Was dalej. Jeżeli ranę opatrzono wieczorem, szczepionkę można podać rano. Nie odkładajcie jej na kolejne dni. Po ugryzieniu w twarz, szyję lub dłonie, po kontakcie z nietoperzem i u dzieci nie czekajcie do rana.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dzieli narażenie na wściekliznę na trzy kategorie. Kategoria I to dotknięcie lub karmienie zwierzęcia i polizanie nieuszkodzonej skóry; szczepienie nie jest potrzebne. Kategoria II to przygryzienie odsłoniętej skóry oraz drobne zadrapania lub otarcia bez krwawienia; wystarczy szczepionka.
Kategoria III to ugryzienia lub zadrapania przerywające skórę, ślina zwierzęcia na błonach śluzowych, czyli w ustach, nosie lub oczach, albo na uszkodzonej skórze, oraz każdy kontakt z nietoperzem. Przy narażeniu kategorii III do szczepionki dodaje się immunoglobulinę.
Polski Program Szczepień Ochronnych (PSO) na 2026 rok opisuje to podobnie. Po oślinieniu uszkodzonej skóry i lekkim pogryzieniu wystarczy sama szczepionka, a po głębokim pogryzieniu, zadrapaniu i oślinieniu błon śluzowych dodaje się immunoglobulinę. Przy rozbieżności decyduje lekarz, który ogląda ranę.
Ugryzienia w głowę, szyję, twarz, dłonie i okolice narządów płciowych charakterystyki szczepionek, czyli ich urzędowe opisy, zaliczają do kategorii III, bo te miejsca są gęsto unerwione. Jeżeli zwierzę jest dzikie, nieznane lub wygląda na chore, szczepi się od razu.
Immunoglobulinę lekarz wstrzykuje wokół rany, a dawkę oblicza według masy ciała. Podaje ją razem z pierwszą dawką szczepionki albo najpóźniej siedem dni po niej, bo potem organizm wytwarza już własne przeciwciała. Osoby z obniżoną odpornością dostają pełny schemat szczepienia i immunoglobulinę także przy narażeniu kategorii II.
W Polsce dostępne są dwie szczepionki przeciw wściekliźnie: Rabipur i Verorab. Obie podaje się według tego samego schematu: pięć dawek w dniach 0, 3, 7, 14 i 28. Schemat skrócony to dwa wstrzyknięcia pierwszego dnia i po jednym w dniach 7 i 21. Dzień 0 to dzień pierwszego wstrzyknięcia, a daty kolejnych dawek dostaniecie na piśmie.
U osób zdrowych szczepionkę Rabipur można podać również w czterech dawkach w dniach 0, 3, 7 i 14. Wtedy zawsze podaje się immunoglobulinę, nawet przy narażeniu kategorii II.
Osoby już szczepione dostają mniej dawek. Kto ma udokumentowane pełne szczepienie przed podróżą, dostaje tylko dwie dawki, w dniach 0 i 3, bez immunoglobuliny. To samo dotyczy osób, które po innym pogryzieniu przyjęły już co najmniej dwie dawki. Nie dotyczy to osób z obniżoną odpornością ani osób, które dostały wcześniej tylko jedną dawkę.
Dzieci dostają te same dawki co dorośli. Szczepionkę podaje się w ramię, a niemowlętom w udo.
Psa lub kota, który ugryzł człowieka, obserwuje lekarz weterynarii przez 15 dni. Według PSO na ten czas lekarz może wstrzymać szczepienie, ale dotyczy to wyłącznie psów i kotów. Gdy zwierzę pozostaje zdrowe, szczepienie można przerwać albo w ogóle go nie zaczynać.
Gdy zwierzę zachoruje, zniknie albo nie da się go obserwować, szczepienie zaczyna się od razu. Zwierzę, które padło, bada się na obecność wirusa, a ujemny wynik pozwala przerwać szczepienie.
Pies zaszczepiony przeciw wściekliźnie też podlega obserwacji. Obserwację zarządza powiatowy lekarz weterynarii, a zwierzę badają cztery razy: w 1., 5., 10. i 15. dniu po pogryzieniu. Zgłoszenie robi zwykle lekarz, który Was leczy, ale możecie też zgłosić pogryzienie sami. W powiecie bialskim wściekliznę potwierdzono w ten sposób u kota, który zniknął na kilka dni i po powrocie ugryzł właściciela.
Przy ranie przerywającej skórę na twarzy, szyi lub dłoni zaczęłabym szczepienie od razu, nawet gdy pies wygląda na zdrowego. Przerwać je można, jeżeli obserwacja potwierdzi, że zwierzę jest zdrowe.
Po bezpośrednim kontakcie z nietoperzem zgłoście się do lekarza, nawet gdy nie widzicie rany. Ugryzienia i zadrapania zadane przez nietoperza trudno zauważyć, dlatego WHO zalicza taki kontakt do kategorii III, czyli najpoważniejszej.
W Polsce wykrywano wściekliznę u nietoperzy, ale nie odnotowano zakażenia człowieka od nietoperza.
Gryzonie, na przykład szczury, myszy, chomiki i wiewiórki, rzadko zakażają się wścieklizną. Nie opisano dotąd zachorowania człowieka po pogryzieniu przez gryzonia, więc szczepienie zwykle nie jest wtedy potrzebne. Przy wątpliwościach, zwłaszcza gdy zwierzę żyło na wolności, lepiej się zaszczepić.
Od psów pochodzi do 99 proc. zakażeń u ludzi, a większość zachorowań przypada na Azję i Afrykę. W Azji częstym źródłem pogryzień są też małpy. Małpy rzadko chorują na wściekliznę, ale nie da się ich obserwować, więc po pogryzieniu przez małpę szczepi się tak samo jak po pogryzieniu przez psa.
Zacznijcie szczepienie jak najszybciej, na miejscu, w szpitalu lub przychodni. Szpital wskażą Wam infolinia ubezpieczyciela (numer macie w polisie), hotel albo konsulat. Zadzwońcie w drodze, ale nie czekajcie ze szczepieniem na zgodę ubezpieczyciela. Nie wracajcie do Polski po pierwszą dawkę.
W wielu krajach Azji i Afryki brakuje immunoglobuliny, ale szczepionkę podaje się mimo to. Możecie dostać inną szczepionkę niż w Polsce, a schemat i tak dokończycie u nas.
Zapiszcie nazwę szczepionki i daty dawek, a zaświadczenie o immunoglobulinie zachowajcie. Z tą dokumentacją lekarz poradni chorób zakaźnych dokończy schemat. Jeżeli na miejscu nie było immunoglobuliny, powiedzcie o tym w Polsce: można ją podać jeszcze do siedmiu dni po pierwszej dawce.
Szczepienie przed podróżą opisałam na stronie o szczepieniu przeciw wściekliźnie, a osobno dla Tajlandii, Bali i Indonezji oraz Indii. Inne infekcje, które po powrocie z tropików trzeba zgłosić lekarzowi, są w tekście o objawach po wakacjach.
Szczepienie zaczyna się także po dniach i tygodniach od kontaktu, więc zgłoście się nawet wtedy, gdy ugryzienie zdarzyło się jakiś czas temu. Czas od zakażenia do objawów wynosi najczęściej od jednego do trzech miesięcy, rzadziej dłużej niż rok.
Szczepienie działa tylko przed pojawieniem się objawów, dlatego nawet po miesiącach lekarz je zaproponuje. Po roku ryzyko jest już małe, ale po głębokim ugryzieniu przyjdźcie i tak.
Immunoglobulinę można podać tylko w pierwszych dniach, do tygodnia od pierwszej dawki szczepionki. Jeżeli spóźnicie się z którąś dawką, przyjdźcie jak najszybciej: schemat kontynuuje się od pierwszej pominiętej dawki.
GIW potwierdził do 12 października siedem ognisk. W kwietniu były to kot w Zalesiu w powiecie bialskim i jenot w Białymstoku. Od sierpnia do 2 października dołączyły lisy w Janowie Podlaskim, Sarnakach, Telatynie i Lubyczy Królewskiej oraz kuna w Solinie. Cztery ogniska leżą w województwie lubelskim, po jednym w podlaskim, mazowieckim i podkarpackim.
Wokół ognisk wyznacza się obszary zagrożone, w których koty trzeba szczepić. Dla porównania w 2021 roku zanotowano ponad sto przypadków wścieklizny u zwierząt, głównie na Mazowszu. Ostatni przypadek wścieklizny u człowieka zakażonego w Polsce zgłoszono w 2002 roku.
Według Inspekcji Weterynaryjnej ogniska przy wschodniej granicy biorą się z wędrówek dzikich zwierząt w czasie wojny w Ukrainie. Psy trzeba nadal szczepić raz w roku.
Zabierzcie opis zdarzenia, dane właściciela zwierzęcia, książeczkę szczepień i dokumentację z zagranicy. Lekarz obejrzy ranę, zapyta o wcześniejsze szczepienia i dobierze schemat. Po kontakcie ze zwierzęciem szczepi się każdego, także kobiety w ciąży.
Skutki uboczne są zwykle łagodne i ustępują w ciągu jednego do trzech dni. Według charakterystyki szczepionki Verorab najczęstsze to ból głowy, złe samopoczucie, ból mięśni i ból w miejscu wstrzyknięcia.
Szczepienie po ugryzieniu jest w Polsce obowiązkowe, więc nic za nie nie płacicie. Wykonuje je poradnia lub szpital zakaźny, który ma umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ). Dotyczy to także osób nieubezpieczonych i przyjezdnych. Szczepienie przed podróżą, bez kontaktu ze zwierzęciem, jest płatne.
Kiedy warto porozmawiać z lekarzem
- Po świeżym ugryzieniu nie czekajcie na konsultację: od razu do poradni chorób zakaźnych, a w nocy do izby przyjęć szpitala zakaźnego lub na SOR.
- Nie jesteście pewni, czy kontakt ze zwierzęciem, na przykład zadrapanie albo oślinienie, wymaga szczepienia.
- Rozpoczęliście szczepienie przeciw wściekliźnie za granicą i chcecie dokończyć schemat.
- Planujecie wyjazd do Azji lub Afryki i chcecie zaszczepić się przed podróżą.
Umów wizytę · lekarz chorób zakaźnych w Warszawie · szczepienie przeciw wściekliźnie przed podróżą
Rabipur i Verorab podaje się tak samo: pięć dawek w dniach 0, 3, 7, 14 i 28 albo dwa wstrzyknięcia pierwszego dnia i po jednym w dniach 7 i 21. Zdrowe osoby mogą dostać Rabipur w czterech dawkach, lecz tylko z immunoglobuliną. Osoba w pełni zaszczepiona wcześniej przyjmuje dwie dawki w dniach 0 i 3.
Nie. Dostają ją osoby wcześniej nieszczepione przy narażeniu kategorii III: po ugryzieniu lub zadrapaniu przerywającym skórę, po oślinieniu błon śluzowych albo po kontakcie z nietoperzem. Lekarz wstrzykuje ją wokół rany razem z pierwszą dawką szczepionki.
Nie. Polizanie nieuszkodzonej skóry i samo dotknięcie zwierzęcia nie wymagają szczepienia. Szczepi się po zadrapaniu, ugryzieniu i oślinieniu rany lub błon śluzowych.
Tak, gdy decyduje o nim lekarz, a wykonuje je poradnia lub szpital zakaźny, który ma umowę z NFZ. Dotyczy to także osób nieubezpieczonych. Za granicą trzeba czasem zapłacić za szczepionkę, więc zachowajcie rachunek i dokumentację.
Tak, jeżeli doszło do bezpośredniego kontaktu i nie możecie wykluczyć ugryzienia. Ugryzienia nietoperza trudno zauważyć, a WHO zalicza ten kontakt do kategorii III.
Przyjdźcie od razu. Schemat kontynuuje się od pierwszej pominiętej dawki. Ta sama zasada obowiązuje, gdy szczepienie zaczęliście za granicą.
dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych, hepatolożka, lekarka medycyny podróży. Tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji u lekarza. Dane o ogniskach: Główny Inspektorat Weterynarii, komunikat z 12 października 2026 (sprawdzono 16 października, nowszego nie ma).
Zdjęcie: Lis rudy, najczęstsze zwierzę z potwierdzoną wścieklizną w Polsce w 2026 roku. Fot. Tomek Niedźwiedź, Wikimedia Commons, CC0.