Ebola dotarła do Kenii: ryzyko dla safari i Zanzibaru pozostaje niskie

Ryzyko zakażenia ebolą dla osób lecących z Europy do Kenii, Tanzanii czy Ugandy jest niskie. Tak ocenia Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w raporcie z 16 października 2026 roku. Wirus przenosi się tylko przez bezpośredni kontakt z chorym, a trasy safari leżą daleko od ogniska epidemii, czyli rejonu, w którym ludzie chorują.

W Kenii potwierdzono dwa przypadki: chorego, który przyjechał z Demokratycznej Republiki Konga (DRK) i od razu trafił do izolatki, oraz osobę z jego rodziny, która zachorowała już w kwarantannie. W samej DRK trwa największa dotąd epidemia eboli wywołanej wirusem Bundibugyo, jednym z kilku gatunków wirusa Ebola.

Planów safari w Kenii i Tanzanii nie zmieniałabym z powodu tego ogniska. Przed wyjazdem do zachodniej Ugandy zapytałabym na konsultacji o aktualną sytuację przy granicy z DRK.

Jak przenosi się ebola?

Wirus przenosi się przez bezpośredni kontakt z krwią i innymi płynami ustrojowymi chorego, czyli z wymiocinami, stolcem, potem lub śliną. Zakażają się osoby, które opiekują się chorym bez zabezpieczenia, oraz uczestnicy pogrzebów, podczas których dotyka się ciała zmarłego. Ebola, inaczej niż grypa, nie przenosi się przez powietrze. Osoba bez objawów nie zaraża.

Naturalnym rezerwuarem wirusa, czyli zwierzętami, w których stale krąży, są nietoperze owocożerne. Do zakażenia dochodzi też przy polowaniu na dzikie zwierzęta i przygotowywaniu ich mięsa. Od zakażenia do pierwszych objawów mija od 2 do 21 dni. Choroba zaczyna się gorączką, osłabieniem i bólami mięśni. Wymioty, biegunka i czasem krwawienia dołączają później.

Czy ebola zagraża safari w Kenii, Tanzanii i na Zanzibarze?

Dwa przypadki w Kenii nie oznaczają, że wirus krąży w tym kraju. Pierwszy chory trafił do izolatki, a drugi zachorował w kwarantannie, w której przebywa 108 ze 128 osób z jego kontaktu.

Parki Masai Mara i Amboseli leżą od 650 do 900 kilometrów od najbliższych prowincji DRK objętych epidemią, a Tsavo i wybrzeże od Mombasy do Diani około tysiąca kilometrów lub dalej.

Z Tanzanii odległości są podobne: Serengeti i Ngorongoro leżą od 650 do 800 kilometrów od ogniska, a Zanzibar ponad 1200 kilometrów. Żadna z tych tras nie prowadzi przez tereny objęte epidemią.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) nie wprowadziło z powodu eboli żadnych ograniczeń dla Kenii. Ostrzeżenie dla tego kraju brzmi od 6 października „zachowaj szczególną ostrożność” i dotyczy zagrożenia terrorystycznego. MSZ podaje wprost, że ebola nie zmienia zasad wjazdu do Kenii. Kenia wzmocniła natomiast kontrole na lotniskach i przejściach granicznych.

Inaczej wygląda zachodnia Uganda. Park Bwindi, znany z pieszych wypraw do goryli górskich, leży blisko granicy z DRK. MSZ odradza wszelkie podróże na pogranicze Ugandy z DRK i Sudanem Południowym (najwyższy, czwarty stopień ostrzeżenia), choć powodem są działania zbrojne, a nie ebola. Osobna, mniejsza epidemia eboli w Ugandzie, z 20 chorymi, wygasła latem.

Dla reszty Ugandy obowiązuje ostrzeżenie „unikaj podróży”, również z powodu zagrożenia terrorystycznego. Ostrzeżenia MSZ dla Kenii i Ugandy dotyczą więc terroryzmu i walk przy granicy z DRK, nie eboli. Jeżeli macie Bwindi w planie, sprawdźcie przed wyjazdem aktualne ostrzeżenie na odyseusz.gov.pl, w serwisie MSZ dla podróżujących, i zapytajcie organizatora o trasę. Do samej DRK MSZ odradza wszelkie podróże.

Co się dzieje w DRK i jak chory trafił do Kenii?

Według ECDC do 14 października 2026 roku w DRK potwierdzono 9277 zachorowań i 4478 zgonów, czyli umiera około połowy chorych. Epidemia obejmuje siedem prowincji na wschodzie i północy kraju, najwięcej chorych jest w prowincjach Ituri i Kiwu Północne.

W dwóch wcześniejszych epidemiach wywołanych wirusem Bundibugyo, w Ugandzie w 2007 roku i w DRK w 2012 roku, chorowało najwyżej około 150 osób.

Chory, u którego ebolę rozpoznano w Kenii, mieszkał w DRK i tam zaczął chorować. Do Kampali w Ugandzie dotarł lądem, a stamtąd 3 października poleciał do Nairobi. Zmarł dwa dni później w izolatce Nairobi Hospital.

Kenijskie Ministerstwo Zdrowia ustaliło najpierw 28 bliskich kontaktów chorego, czyli rodzinę i personel medyczny, oraz osobno 23 pasażerów i czterech członków załogi jego lotu. Lista osób z kontaktu rośnie w miarę dochodzenia epidemiologicznego. Wszystkie te osoby są obserwowane przez 21 dni, czyli najdłuższy czas od zakażenia do pierwszych objawów.

Szczepionka Ervebo chroni tylko przed wirusem Zair

Przeciw eboli mamy zarejestrowaną w Europie szczepionkę Ervebo. Chroni ona przed wirusem Zair, który wywołał wielką epidemię w Afryce Zachodniej w latach 2014–2016. Obecną epidemię wywołuje inny gatunek, wirus Bundibugyo. Przeciw niemu nie zarejestrowano jeszcze ani szczepionki, ani leku. Dwa dostępne leki na ebolę również działają tylko przy zakażeniu wirusem Zair.

W DRK personel medyczny dostaje szczepionkę Ervebo w ramach badania, zgodnie z ogólnymi zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na czas epidemii wywołanych wirusem Bundibugyo. Badacze sprawdzają, czy ochroni choć częściowo także przed tym wirusem. Turyści tej szczepionki nie otrzymują. Szczepionki przeciw wirusowi Bundibugyo są dopiero w badaniach klinicznych.

Co chroni podczas podróży po Afryce Wschodniej?

Na safari w Kenii i Tanzanii nie stykacie się z chorymi na ebolę i nie uczestniczycie w pogrzebach, więc ryzyko zakażenia pozostaje niskie. Na miejscu obowiązują zwykłe zasady, niezależnie od epidemii: myjcie ręce, nie dotykajcie dzikich zwierząt, nie jedzcie ich mięsa i omijajcie jaskinie z nietoperzami.

Lotniska w DRK sprawdzają wyjeżdżających, czy nie mają objawów. WHO nie zaleca zamykania granic ani ograniczania podróży do regionu. Jeżeli trasa prowadzi przez prowincje DRK, w których trwa epidemia, najprościej je ominąć.

O przygotowaniu do wyjazdu do Afryki piszę w przewodniku o szczepieniach przed podróżą, a listę rzeczy do apteczki macie w tekście o apteczce podróżnej.

Gorączka po powrocie z safari: najpierw malaria, i to bez zwłoki

Gorączka po powrocie z Kenii, Tanzanii czy Ugandy najczęściej oznacza malarię. Najpierw trzeba ją wykluczyć badaniem krwi, i to jak najszybciej, bo malaria potrafi w ciągu doby przejść w ciężką postać.

Ebolę bierze się pod uwagę tylko po pobycie w prowincjach DRK objętych epidemią, do 21 dni od wyjazdu stamtąd. Typowy wyjazd na safari ani na Zanzibar nie prowadzi przez ten obszar.

Przy gorączce po powrocie z tropików zadzwońcie od razu na izbę przyjęć szpitala zakaźnego, zanim przyjdziecie, i powiedzcie, gdzie byliście i kiedy wróciliście. Profilaktykę malarii dobiera się według kierunku. Opisałam to w tekście o malarii według kierunku podróży, a sygnały alarmowe po podróży zebrałam w tekście o objawach po wakacjach.

Kiedy warto porozmawiać z lekarzem

Umów wizytę · lekarz chorób zakaźnych w Warszawie · szczepienia przed podróżą do Kenii i Tanzanii

Najczęściej zadawane pytania

Czy z powodu eboli trzeba odwołać safari w Kenii lub Tanzanii?

Nie. ECDC ocenia ryzyko dla podróżujących jako niskie, a wirus przenosi się tylko przez bezpośredni kontakt z chorym. Trasy safari leżą setki kilometrów od ogniska epidemii w DRK.

Czy lotnisko w Nairobi jest bezpieczne?

Tak. Osoba bez objawów nie zaraża. Chory, u którego rozpoznano ebolę, trafił do izolatki, a osoby z kontaktu, w tym pasażerowie jego lotu, są pod obserwacją.

Jakie są objawy eboli i kiedy się pojawiają?

Gorączka, osłabienie i bóle mięśni od 2 do 21 dni po zakażeniu. Później mogą dołączyć wymioty, biegunka i krwawienia.

Czy istnieje szczepionka przeciw eboli wywołanej wirusem Bundibugyo?

Nie, jeszcze jej nie zarejestrowano. Dostępna szczepionka Ervebo chroni przed innym gatunkiem, wirusem Zair. Szczepionki przeciw wirusowi Bundibugyo są w badaniach klinicznych.

Jak pierwszy przypadek eboli dotarł do Kenii?

Chory mieszkał w DRK. Lądem dotarł do Kampali w Ugandzie, 3 października 2026 roku poleciał do Nairobi i zmarł dwa dni później w izolatce. Drugi przypadek, potwierdzony 14 października, to osoba z jego rodziny, która zachorowała w kwarantannie i leczy się w ośrodku.

Co zrobić, gdy po powrocie z Afryki Wschodniej pojawi się gorączka?

Zadzwońcie jak najszybciej na izbę przyjęć szpitala zakaźnego, zanim przyjdziecie, i powiedzcie, gdzie byliście. Najpierw trzeba wykluczyć malarię. Ebolę bierze się pod uwagę tylko po pobycie w prowincjach DRK objętych epidemią.

Źródła

dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych, hepatolożka, lekarka medycyny podróży. Tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji u lekarza. Dane epidemiologiczne: ECDC, raport tygodniowy z 16 października 2026 (stan na 15 października).

Zdjęcie: Cząstka wirusa ebola w mikroskopie elektronowym. Fot. CDC/Cynthia Goldsmith, Wikimedia Commons, domena publiczna.