Larwa wędrująca skórna powstaje po wniknięciu przez skórę larw tęgoryjców zwierzęcych obecnych w zanieczyszczonym piasku lub glebie. Typowym objawem jest silnie swędząca, kręta i stopniowo przesuwająca się zmiana skórna, najczęściej na stopach, pośladkach lub udach. Rozpoznanie jest zwykle kliniczne. Leczenie skraca czas trwania objawów i ogranicza ryzyko nadkażenia skóry.
Larwa wędrująca skórna, po łacinie cutaneous larva migrans (CLM), bywa też nazywana „pełzającą wysypką” (ang. creeping eruption). To zakażenie skóry wywołane przez larwy tęgoryjców zwierzęcych, najczęściej psich i kocich (Ancylostoma braziliense, rzadziej Ancylostoma caninum czy Uncinaria stenocephala).
Człowiek jest przypadkowym żywicielem tęgoryjców zwierzęcych. Larwy zwykle pozostają w powierzchownych warstwach skóry i samoistnie giną, dlatego zakażenie najczęściej ogranicza się do skóry. Objawy płucne lub jelitowe są rzadkie i wymagają osobnej oceny.
Schemat jest prawie zawsze taki sam. Zwierzę (pies, kot) wydala z kałem jaja tęgoryjca. W ciepłym, wilgotnym piasku lub glebie z jaj wylęgają się larwy, które czekają na kontakt ze skórą. Wystarczy usiąść, położyć się albo przejść boso po skażonym piasku, a larwa wnika przez nieuszkodzony naskórek.
Typowy wywiad obejmuje pobyt na tropikalnej plaży oraz kontakt nieosłoniętej skóry z piaskiem. Zmiany najczęściej pojawiają się w miejscach bezpośredniego kontaktu z podłożem:
Objawy zaczynają się zwykle od kilku dni do kilku tygodni po ekspozycji, czasem już po powrocie do Polski, dlatego związek z plażą nie zawsze jest od razu oczywisty.
Warto wiedzieć, że sama larwa znajduje się kilka milimetrów przed widocznym końcem korytarza, a nie w jego środku. Dlatego zamrażanie czy nakłuwanie „czubka” zmiany zwykle nie działa.
Larwę wędrującą skórną należy podejrzewać u osoby, u której po kontakcie nieosłoniętej skóry z piaskiem lub ziemią w ciepłym klimacie pojawia się silnie swędząca, kręta albo wężykowata zmiana stopniowo przesuwająca się po skórze.
Rozpoznanie larwy wędrującej skórnej jest kliniczne, czyli stawia się je na podstawie samego wyglądu zmiany i wywiadu o pobycie w tropikach. To jeden z tych przypadków w parazytologii, gdzie nie trzeba mnożyć badań.
Czasem pomocna bywa dermatoskopia (oglądanie skóry w powiększeniu), która pozwala uwidocznić przebieg korytarza, ale zwykle wystarczą zwykłe oględziny. Inaczej wygląda to przy larwie wędrującej trzewnej, gdzie kluczowa jest serologia i obraz narządowy, dlatego nie należy mylić tych dwóch jednostek.
Choroba jest samoograniczająca, ponieważ larwa zwykle obumiera w ciągu kilku tygodni lub miesięcy. Leczenie skraca jednak czas utrzymywania się świądu i ogranicza ryzyko nadkażenia rozdrapanej skóry, dlatego zazwyczaj nie czeka się na samoistne ustąpienie zmian.
Lek pierwszego wyboru: albendazol doustnie. Typowy schemat referencyjny u dorosłego to 400 mg raz dziennie przez 3 dni; przy zmianach mnogich lub rozległych bywa wydłużany do 5-7 dni. Lek działa dobrze i jest zwykle dobrze tolerowany.
Równorzędna opcja: iwermektyna doustnie. Typowo 200 µg/kg masy ciała w dawce jednorazowej; przy braku odpowiedzi lub nawrocie dawkę powtarza się zwykle po około 7 dniach. Oba leki są skuteczne, a iwermektyna bywa wygodna właśnie dlatego, że często wystarcza pojedyncza dawka. Wybór między nimi nie jest sztywny i zależy od sytuacji pacjenta.
Podane dawki mają charakter referencyjny. Ostateczny wybór preparatu, dawki i czasu leczenia zależy od masy ciała, wieku, ciąży, karmienia piersią i chorób współistniejących.
Uwaga o dostępności w Polsce: zarówno iwermektyna doustna, jak i niektóre postaci albendazolu bywają trudniej dostępne i czasem sprowadza się je w trybie importu docelowego. Dostępność bywa ograniczona i ustala się ją indywidualnie, dlatego warto skierować pacjenta do poradni medycyny podróży lub chorób zakaźnych, która zna aktualną ścieżkę.
Podstawą leczenia larwy wędrującej skórnej jest iwermektyna lub albendazol. Przy pojedynczej, ograniczonej zmianie można rozważyć miejscowe zastosowanie tiabendazolu, jeżeli preparat jest dostępny. Leczenie skraca czas utrzymywania się zmian i świądu, a w razie nadkażenia konieczne jest dodatkowe postępowanie miejscowe lub przeciwbakteryjne.
Ważne, czego nie robić: nie zamrażać zmiany ciekłym azotem „bez rozpoznania” i nie nacinać skóry, żeby „wyjąć robaka”. Larwa jest poza widocznym korytarzem, więc takie zabiegi są bolesne, nieskuteczne i zwiększają ryzyko nadkażenia.
Larwa wędrująca skórna może wyglądać niepokojąco i powodować nasilony świąd, ale zwykle pozostaje ograniczona do skóry. U człowieka pasożyt nie osiąga dojrzałości, a po właściwym leczeniu zmiany zazwyczaj szybko ustępują.
Nie. Nie przenosi się z człowieka na człowieka ani przez dotyk zmiany, ani przez wspólny ręcznik czy łóżko. Do zarażenia dochodzi wyłącznie przez kontakt skóry z piaskiem lub glebą skażoną odchodami zwierząt. Bliscy chorego nie muszą się izolować.
Zwykle tak. W skórze człowieka larwa obumiera samoistnie po kilku tygodniach lub miesiącach. W tym czasie świąd może być jednak bardzo nasilony, a drapanie zwiększa ryzyko nadkażenia bakteryjnego. Leczenie doustne skraca czas utrzymywania się objawów.
Lekiem pierwszego wyboru jest albendazol doustnie, typowo 400 mg raz dziennie przez 3 dni (przy zmianach mnogich dłużej). Równorzędną opcją jest iwermektyna doustnie, typowo 200 µg/kg masy ciała jednorazowo. To dawki referencyjne, a ostateczny wybór i schemat potwierdza lekarz, biorąc pod uwagę masę ciała, ciążę, karmienie i wiek. W Polsce dostępność tych leków bywa ograniczona i czasem sprowadza się je w trybie importu docelowego, dlatego warto skorzystać z poradni medycyny podróży lub chorób zakaźnych.
Nie. Rozpoznanie jest kliniczne, na podstawie charakterystycznego wężowatego, przesuwającego się korytarza i wywiadu o pobycie w tropikach. Badanie kału nic nie wnosi, bo w skórze pasożyt nie dojrzewa i nie składa jaj, a biopsja skóry może nie być diagnostyczna gdy nie natrafi na larwę.
Nie. Larwa znajduje się zwykle kilka milimetrów przed widocznym końcem korytarza, dlatego nacinanie lub zamrażanie zmiany jest nieskuteczne, bolesne i zwiększa ryzyko nadkażenia. W razie wskazań stosuje się leczenie przeciwpasożytnicze.
Świąd zwykle wyraźnie słabnie w ciągu kilku dni od włączenia leku, a korytarze przestają się przesuwać i stopniowo zanikają w ciągu 1-2 tygodni. Jeśli mimo leczenia zmiana nadal się wydłuża albo pojawiają się cechy nadkażenia, należy wrócić do lekarza.
Autorka: dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, lekarka chorób zakaźnych. Treść opracowana na podstawie aktualnych wytycznych powyższych instytucji oraz doświadczenia klinicznego autorki. Ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Data weryfikacji: lipiec 2026.